Bakteria męczy człowieka

Bakteria mocno męczy człowieka Bakteria mocno męczy człowieka, a żyć trzeba z podniesioną głową. Ostatnimi czasy okazało się że nie jestem taki pancerny, i taki nieskazitelnie zdrowy, jakby mogło mi się wydawać. Wiele lat przedkładania rzeczy niby ważniejszych, przed własną kondycję i własne zdrowie zaczyna wychodzić. Prawda jest natomias taka, że jak nie będę w

  • 11
  •  
  •  
  •  
  • 195
    Shares

Pre wiosna zimą

Pre wiosna zimą Pre wiosna zimą, mamy taką pogodę że już nie wiadomo jaka jest pora roku. Z tego powodu, że mamy bardzo duże wahania w pogodzie, za czym idą wahania temperatury, moja pociecha bardzo szybko łapie choroby. Plus to że, padliśmy ofiarą chorych dzieci, przyprowadzanych do przedszkola. Zaowocowało to tym, że prawie 2 tygodnie

  • 9
  •  
  •  
  •  

Gdy miło się zacznie

Gdy miło się zacznie Gdy miło się zacznie, niekoniecznie miło musi się zakończyć. Ale zaczynając od początku. Poprzedni piątek spędziliśmy jak już zazwyczaj bywa, w przemiłym towarzystwie naszych ulubionych dziewczyn. My dwaj, przysposobiona córcia, M i na szybko przygotowany makaron z pietruszką. Jadłem go po raz pierwszy, a już zdobył moje serce. Prosto przez żołądek

  • 9
  •  
  •  
  •  

Nowy świat muzyki

Nowy świat muzyki Nowy świat muzyki, stanął przede mną w sobotę otworem. W takim względzie, że wybrałem się pierwszy raz od dłuższego czasu na koncert muzyczny, który odbywał się w lokalu o takiej właśnie nazwie. Już jakiś czas temu, mój znajomy zapraszał mnie do przyjścia. Lecz zawsze coś stawało na drodze, coś zawsze się działo,

  • 7
  •  
  •  
  •  

Ten patrol z kartonu

Ten patrol z kartonu Ten patrol z kartonu, nie porwał nas wcale. Chociaż pojechaliśmy tam, z naszą największą otwartością, jak i najlepszymi chęciami. Pojechaliśmy z młodym, z moją przysposobiona córcią i M, na event dla dzieci, zorganizowany w jednym z centrów handlowych, na terenie naszego miasta. Wydarzenie zorganizowane było, pod hasłem weekend z psim patrolem.

  • 10
  •  
  •  
  •  

Ferie bez śniegu, ale z pomysłem

Ferie bez śniegu, ale z pomysłem Ferie bez śniegu, ale z pomysłem. Taki mamy obraz, kończącego się drugiego tygodnia ferii. Miejsce białego uroczego mroźnego krajobrazu, zstąpił szary, mokry i przesiany rozmaitymi “przebiśniegami” widok nędzy i rozpaczy. Taka sytuacja pozbawiła nas możliwości, szalonych zabaw na białym śniegu, spędzania czasu na świeżym powietrzu z sankami pod pachą.

  • 9
  •  
  •  
  •  

Tydzień na spokojnie

Tydzień na spokojnie Tydzień na spokojnie, i oby tak dalej. Mimo tego że młody cały tydzień siedział w domu, i był to czas przeplatany kaszlem, lekkim zapaleniem oskrzeli oraz glutem przecinającym warge, był to miły czas. Dzięki temu że mistrzu siedział w domu, mieliśmy sporo czasu, aby zgłębiać tajniki gier plansowych, zabaw i różnorakich form

  • 13
  •  
  •  
  •  

Trudne nowego początki

Trudne nowego początki Trudne nowego początki, tak przedstawia się początek roku 2018 roku. Z nową energią, z nową siłą do pracy, rozpoczęliśmy styczeń. Ze wspaniałymi perspektywami, i planami powoli działamy. Pełni nadzieji, na spełnienie osobistych i zawodowych planów na najbliższe miesiące, zostawiliśmy za sobą to co było, i co nam nie służyło. Dużą ilość czasu

  • 10
  •  
  •  
  •  

Rachunek i kinderbal

Rachunek i kinderbal Rachunek i kinderbal, to nasze plany na ostatnie dni tego roku. Rachunek sumienia, stanowiacy pewnego rodzaju moje wewnętrzne podsumowanie. Tego co miało miejsce, tego co lub kto, pchnął mnie do pisania, tego co wydarzyło się w moim życiu. Kogo w nim przywitałem, a z kim się pożegnałem. Podsumowanie tego co było bardzo

  • 11
  •  
  •  
  •  

Święta na całego

Święta na całego Święta na całego, ale na spokojnie i z klasą. Właśnie jesteśmy po dwóch intensywnych, ale pełnych i bardzo szczęśliwych dniach. Chwilach pełnych  zadowolenia, radości i bliskości. Wszystko zaczęło się kilka dni wcześniej, gdy byliśmy z młodym, jak to czasem w “piątkowy” piątek bywa, u naszych przyjaciół. Spędzaliśmy wszyscy wspaniałe przedświąteczne popołudnie. Ugotowaliśmy

  • 11
  •  
  •  
  •