Dzień dla wszystkich

Dzień dla wszystkich

Dzisiejszy dzień był pełen wszystkiego. To był taki dzień dla wszystkich. Był pełen obowiązków jako syna, obowiązków jako Taty, pełen także był przyjemności, ale i szczypty nieprzyjemności. Musi się znaleźć łyżka dziegciu, w tej beczce miodu. Z samego rana, gdy udało mi się podnieść z łóżka, poszedłem do młodego. Był już mocno obudzony i oglądał właśnie bajkę. Przy śniadaniu mistrzu opowiadał mi, iż wybiera się dzisiaj ze swoją mamą i bratankiem koleżanki, w nowe miejsce. Do centrum rozrywki, a mianowicie do hali pełnej trampolin. Znając jego jego zamiłowanie do skakania, po łóżku, po wszystkim po czym da się skakać. Wiedziałem że, to będzie odpowiednie miejsce dla niego. Nie mogłem mu towarzyszyć i z tego powodu było mi smutno, bardzo bym chciała być z nim tego dnia. Jednak to był jego czas, czas z jego mamą i muszę to uszanować, oraz mieć na to zgodę. Po powrocie z nowego miejsca, rozmawiałem z nim i mówił że bardzo dobrze się bawił, bardzo miło mu się tam spędzało czas. Dostał nawet specjalne skarpetki antypoślizgowe z nazwą tego miejsca.

Ja w czasie gdy mały był na trampolinach, pojechałem pomóc swojej mamie kupić i przywieźć dywan. Mam nadzieję że to już ostatni weekend, poświęcony na na meblowanie i skręcanie mebli do jakiegokolwiek mieszkania. Muszę chwilę odpocząć, gdyż bateryjki pokazują low level, a plecy wołają o pomstę do nieba.

Gra w zimne

Dzis dzień meczowy, jednak nie zabrałem młodego na stadion. Zimny, silny wiatr dał mi się we znaki, a co dopiero maluszkowi. Cały skostniały wróciłem do domu. Gdy zaopatrze malucha w typowo zimowe ubranie, wtedy zastanowiwe się, nad pójściem wspólnie na mecz. Teraz widmo choroby u bombla, skutecznie mnie przed tym chroni. Cóż czasem wspólne wyjście trzeba odwołać w imię wyższego dobra. Jeszcze nie raz bedziemy kibicować naszym. Zmęczony i skostniały wróciłem do domu, aby ucałowałać małego na dobranoc. Mistrzu leżąc już w łóżku,  pogłaskał mnie po głowie. Ja odwzajemniłem się tym samym. Rano się widzimy maluszku, powiedziałem i pójdziemy razem do przedszkola. Śpij słodko. Ja też już się odmeldowuję.

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *