Wielki powrót z urlopu

Wielki powrót z urlopu – EP. 34

Wielki powrót z urlopu.

Wielki powrót z urlopu, następuje właśnie dziś. Po dwóch tygodniach ciągłego bycia w domu, i bycia w pełni dyspozycyjnym dla młodego. Zarówno jeżeli chodzi o przyprowadzenie i odprowadzenie z przedszkola, jak i spędzanie czasu. Dlaczego wielki powrót? Bo obudziliśmy się w nowej rzeczywistości. Rzeczywistości niewygodnej dla nas obu. Bąbel idzie na pełen etat do przedszkola, a ja wracam na pełny wymiar do pracy. Musimy odrobinę przemodelować, nasz sposób funkcjonowania i taktykę działania. Z czasu urlopowego, na czas roku przedszkolnego. Trzeba nam wypróbować różne godziny wstawania, i zobaczyć czy wyrabiamy się ze wszystkim. W jakim tempie uda nam się przygotować i zjeść śniadanie. Jak szybko się umyjemy i wyszykujemy, jako dwóch przystojnych facetów. Wraz z obowiązkową porcją przytulania się, gaszenia smuteczków i chociaż jedną bają. Musimy zobaczyć, na którą uda nam się dotrzeć na piechotę do przedszkola, i na którą mi się uda dotrzeć do pracy. Jest wiele niewiadomych które na razie pozostają bez odpowiedzi, lecz wiem że damy sobie radę.

Zsynchronizować zegarki

Daliśmy radę, wyrobić się rano ze wszystkim. Bez presji czasu wstałem, przygotowałem nam pyszne jedzonko, i sam się wyszykowałem. Obudziłem mistrza, który wstał z wielkimi oporami. Zjedliśmy pyszne śniadanie, porozmawialiśmy, zadbaliśmy o pozbycie się smuteczków i ruszyliśmy w drogę. Nowe smuteczki, przyszły do nas w drodze.

Nie idę, i koniec

Dzisiejszy poranny długi spacer do placówki oświatowej, wypełnionym był dużymi smuteczki i licznymi płaczami. Ilość prób, jakie podejmował mistrzu po wyjściu z domu, aby nie iść dziś do przedszkola, była niesamowita. Jego pomysłowość, kreatywność i upór, aby tylko dać mi argument żeby nie iść, była naprawdę zaskakująca. Bardzo mi go szkoda i serce mi się kraje, lecz nie mamy wyjścia. Wiem że, musimy ten ciężki emocjonalnie czas przetrwać. Nie będzie to łatwy czas, lecz potrzebny. Im wcześniej się z tym uporamy, tym lepiej. Bardzo mocno wierzę, że młody zmieści w sobie to wszystko. I wyjdzie z tego silniejszy.

  •  
  •  
  •  
  •  

12 Komentarzy o “Wielki powrót z urlopu – EP. 34

  1. Nowe miejsce dla dziecka to stres, ale też nowe możliwości – przede wszystkim te socjalne bo wokoło będą inne dzieci, a kontakt z nimi bardzo ważny dla rozwoju. Przeżywałam to kilka lat temu i nie było łatwo, ale po kilku dniach oswajania się z nową sytuacją syn wracał uśmiechnięty i pełen radości. Trzymam kciuki.

  2. Spoko mały mistrzu, ja też nie lubiłam przedszkola 🙂 Życie wiele rozwiązało za mnie, bo non stop chorowałam. A potem było mi przykro, bo ominął mnie bal karnawałowy, Dzień Babci i Dziadka, czy podwieczorek z kaszą manną i sokiem malinowym. Zobaczysz mistrzu, że przedszkole jest spoko! Trzymam kciuki 🙂

  3. Będzie dobrze 🙂 Czasami rodzice adaptują sie dłuzej niz dzieci 🙂 Trzeba byc twardym 😉

  4. wyjście z poza strefy komfortu, nowe przeżycia, doświadczenia, organizacja czasu i pewnie nie tylko – wzbogacacie się każdego dnia 😉 P.s. Uśmiechy dla Mistrza coby smuteczków było jak najmniej 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *