kto dziś odbiera

Kto dziś odbiera ? – EP. 36

Dogadanie się czy twarde nie, czyli kto dziś odbiera?

Kto dzis odbiera dziecko z przedszkola? Tata, Mama, Babcia, opiekunka? Niby to obojetne. Ważne aby bezpiecznie wróciło do domu. Lecz tak do końca, nie mogę się z tym zgodzić. Gdyż nie jest to, takie obojętne. Gdy obserwuję inne dzieci, w naszym przedszkolu. Widzę bardzo wyraźnie, jaka jest różnica w zachowaniu 3 latka przy Tacie, a jak inaczej sie zachowuję przy Mamie. Dla mnie ma to proste przełożenie, na jego samopoczucie i emocje. A to zwiazane jest wtórnie, z powrotem do domu, chowaniem w domu i na zewnątrz. Oraz z zachowaniem prezentowanym, wobec Pań opiekunek i innych dzieci w instytucji przedszkola. Po dziecku momentalnie widać, że coś jest w domu “nie tak”.

Dlatego nie mam zgody, na traktowanie jednego z rodziców jako tego mniej ważnego. A czasem jestem świadkiem takich praktyk, oraz się z takim zachowaniem spotykam. Dla dziecka zarówno Tata, jak i Mama są bardzo ważnymi osobami. Z obydwojgiem rodziców, dziecko odczuwa silną więź i bliskość emocjonalną. Lecz z każdym z rodziców, inaczej spędza czas. To daje mu możliwość obserwowania i naśladowania męskiego lub damskiego wzorca zachowań. Taki wzorzec, jest dziecku w życiu bardzo potrzebny. Nieznalezienie za młodu, godnego wzorca do naśladowania, może być tragiczne w skutkach.

Pierwszy raz bez misia

Dzisiejszy poranek przebiegł bardzo sprawnie. Szybko wyrobiliśmy się ze zrobieniem i z jedzeniem śniadania, obejrzeliśmy nawet dwa odcinki bajki. Wyszykowaliśmy się i wyszliśmy. Młody bardzo chciał zabrać w swoim plecaczku, książki które wypożyczył z biblioteki. Spakowaliśmy kilka z nich, wzięliśmy jeszcze zabawkę pod postacią grającego telefonu i ruszyliśmy w drogę. Lecz zapomnieliśmy o jednej istotnej rzeczy, o misiu. Zorientowaliśmy się że nie mamy Miśka Kazka, dopiero w przedszkolu. A na powrót do domu bo było już za późno. Myślałem że będzie większa tragedia, mały troszkę się zasmucił i był o krok od płaczu. Jak się po chwili okazało, to że wziął książeczki do pokazania Pani, wystarczyło aby zapewnić mu komfort tej sytuacji. Uprzedziłem panią w przedszkolu że popełniliśmy ten straszny błąd, ona to zrozumiała i powiedziała że postara się coś zorganizować,w momencie gdy będzie jakaś większa rozpacz lub większy smuteczek.

Widzę że Logistyka zaczyna nam się poprawiać i coraz lepiej wyrabiamy się z czasem. Oby ta tendencja wzrostowa, trwała jak najdłużej.

To będzie Dobry Dzień!

  •  
  •  
  •  
  •  

5 Komentarzy o “Kto dziś odbiera ? – EP. 36

  1. Gratulację, za sprawną logistykę. Też to przerabiałam z dwójką dzieci 🙂 No i widać, że Pani w przedszkolu jest empatyczna. A to klucz!

  2. Serio, spotykasz się z traktowaniem jednego rodzica jako mniej ważnego? Jakoś nie spotkałam się z tym bardzo wyraźnie. Owszem, zgodzę się, że w Polsce są jeszcze te naleciałości patriarchatu, gdzie kobieta była od wychowania dziecka i mężczyzna się w to nie angażował, ale w dzisiejszych czasach, w szczególności wśród młodych ludzi to się zmienia. No i w przedszkolu Panie powinny traktować każdego rodzica na równi.

  3. Denerwuje mnie traktowanie ojców i ogólnie facetów, jako jakiś podgatunek. Przecież to jasne, że tak samo jak my, kobiety, zasługują na szacunek. Jako rodzice naprawdę dają radę. Tak samo potrzebują wsparcia jak mamy, czasem nawet bardziej, bo może troszkę gorzej radzą sobie z pewnymi emocjami. Kobieta owszem, powinna być damą, ale poniewieranie mężczyznami jest już passe.

  4. Nie zauważyłam aby ojców traktowano jako “podrodzica”, chyba raczej ludzie zdają sobie sprawę, że rodzice są równi w stosunku do dziecka, bo każde z nich, można powiedzieć, pełni inną fukcję, w sensie – daje coś innego – tak jak piszesz. Pozdrawiam i – pilnujcie Kazka 🙂

  5. Nie spotkałam się z tym, żeby ktoś traktował tatę jako mniej ważną osobę w życiu dziecka. Mój mąż przez ostatni rok przez cały czas zaprowadzał i odbierał córkę z przedszkola, chodził też na zebrania, konkursy i przedstawienia. Myślę, że wiele zależy od tego, czy Tata chce się zaangażować w te wszystkie rzeczy. Jeśli tak to wygrywają wszyscy- dziecko i rodzic 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *