Ep.6 „Mimo że, nie jestem szczęśliwcem”

Mimo że, nie jestem szczesliwcem który ma dziś wolne i normalnie ide do pracy…jestem szczesliwym człowiekiem, bo nie zawsze uda mi się robić to co chce, lecz napewno mogę nie robić tego, czego nie chcę. A przynajmniej sie starać…i to już bardzo dużo.

Staram się cieszyć samym procesem ojcostwa i czerpać z niego to, co dostaję w kazdej minucie bycia z małym.

Dziś przebiegło pod znakiem „kryzysu”…począwszy od niezadowolenia i małego smuteczku po obudzeniu się, po popołudniowe niezdecydowanie czy chcę na hulajnogę czy na duży rower, czy do małego łóżka czy się bawić a czy może płakać…wszystko było na nie, a zarazem na tak…takie dni też są Tacie potrzebne…pokazują mi one ile mam w sobie przestrzeni na to, i na ile jestem w stanie zmieścić w sobie taką burzę i zmienność emocji i uczuć mojego synka…bo jeszcze jakiś czas temu, tego miejsca było jak na lekarstwo…

  •  
  •  
  •  
  •  

1 Komentarz o “Ep.6 „Mimo że, nie jestem szczęśliwcem”

  1. Wszystko jest kwestią przyzwyczajenia, dotrzecie się panowie. Życzę tylko cierpliwości 🙂 i wszystko się ułoży.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *