nie czuję w kościach deszczu

EP. 19 – Nie czuję w kościach deszczu

Nie czuję w kościach deszczu

Pod znakiem zapytania są dzisiejsze plany gdy pogoda może w każdej chwili spłacać figla, wtedy wszystkie zajęcia muszą mieć kilka planów awaryjnych pierwszą wersją było wyjście na rower, lecz wszystkie prognozy pogody zapowiadają burze z piorunami  i nasi współtowarzysze podróży przerazili się sinego horyzontu (a przeczucie moje mówi że nie spadnie ani kropla nie czuję w kościach deszczu) zatem ten pomysł odpad drugi plan wycieczka do znajomych i zabawa na pobliskim placu zabaw, żeby w razie co ewakuować się do domu ( i tak nie będzie padać) tak samo na popołudnie nasz plan jest pod znakiem zapytania ale tego nie odpuścimy na mecz trzeba jechać.

nie czuję w kościach deszczu

Nasza Drużyna

Wybraliśmy się wszyscy, na plac zabaw (za pomysłem jednej osoby ) lecz taki, oddalony o około 20 minut autobusem od domu
i było rewelacyjnie dużo radości i uśmiechu dzieciaki szalały, a ja miałem okazję porozmawiać chociaż przez chwilę z innym rodzicem gra w piłkę, wspólne chodzenie po wysokich zabawkach, zjeżdżalniach zabawa w piasku mały ze swoją koleżanką, zdobywali mikro świat parku teraz czas na krótką drzemkę, regenerację sił bo przed nami wyprawa na stadion mały już z przejęciem opowiada o ty że dziś znów gra nasza drużyna.

  •  
  •  
  •  
  •  

5 Komentarzy o “EP. 19 – Nie czuję w kościach deszczu

  1. Mówią ze nie ma złej pogody tylko ubranie nieodpowiednie. ….fakt piorunów należy się wystrzegać. ….ale deszcz…trzeba tańczyć w deszczu. .;-) 😉 …latorośli napewno by się spodobało 🙂
    Miłej niedzieli Wam 🙂

  2. My się nigdy nie zrażamy złą pogodą, zawsze się znajdzie jakieś rozwiązanie równie atrakyjne i umilające czas. Zresztą przez ostatnie dwa tygodnie pogoda skutecznie dbała o to, by mieć co najmniej kilka pomysłów w zapasie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *