Noszenie na barana ? EP. – 44

Noszenie na barana

Noszenie na barana, to dogodna forma transportu młodego. Z faktu że na razie siedzimy w domu. Łapiemy się wszelakich zabaw i rozrywek na jakie wpadniemy. Od zabawy w sklep ze wszystkim. Książkami, butami, piłkami, nawet ręcznikami i majtkami. Przez zabawę w śpiewanie. W trakcie której mamy naukę słów piosenek dla dzieci. Albo z yt, albo wymyślonych na poczekaniu. Po zabawę w galopowanie na moich plecach po mieszkaniu. To wspaniała zabawa i zajmuję sporo uwagi młodego. Jedynie już wiem, iż trzeba być uzbrojonym w odpowiednie ubranie. Ubranie dostosowane do umiejętności komunikacji dziecka. Ja wczoraj popełniłem ten błąd i zapomniałem. Zapomniałem że mały nie zawsze zawoła, że potrzebuje do toalety.
W efekcie końcowym, trzeba było się przebrać. Zarówno on, jak i ja ponieśliśmy straty w sprzęcie. Ale śmiechu i zabawy przy tym, było od groma.

Da da da

Młody ma teraz czas, na bycie gwiazdą rocka. Na łóżku ma zbudowaną z poduszek wielką scenę z głośnikami. W dłoni trzyma zabawkową gitarę elektryczną, która wydaję z siebie jazgotliwe riffy przy każdym dotknięciu strun, lub odgrywa solówkę po naciśnięciu jednego przycisku.
Ze sprzętem przewieszonym na szyi, mistrzu przyjmuję pozę rockmana i szarpie struny niczym Jimie Hendrix. A przy okazji śpiewa na całe mieszkanie, głośne DaDaDa. Podskakuje bez przerwy do góry, nie puszczając gitary z dłoni jakby robił to od lat. Wołając przy tym Tatusiu gram głośny “koncelt”. Jest przy tym słodki jak miód, wspaniale się na to patrzy i w tym uczestniczy.

Tydzień w chorobie

Nadzieja że młody pójdzie do przedszkola w tym tygodniu, topnieje z dnia na dzień. Dziś już czwartek, a światełka w tunelu nie widać. Rozsądek podpowiada, aby zostawić go do końca tygodnia w domu. Lecz moje męskie szorstkie podejście mówi mi, podaj leki i puść mistrza do przedszkola i niech się dzieje wola nieba. Wiem że nie jest to dobre rozwiązanie. Musimy to przetrzymać.

  • 32
  •  
  •  
  •  
  • 32
    Shares

14 Komentarzy o “Noszenie na barana ? EP. – 44

  1. Noszenie na barana jest super (pamiętam z odległego dzieciństwa), noszący ma trochę gorzej, jak dziecko małe grozi opluciem głowy z radości 🙂

  2. Zdrówka dla synka. U nas chęć do znalezienia się na barkach taty, była oznajmiana głośnym okrzykiem: tata bee bee 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *