Mój pierwszy raz

Ep.27 Mój pierwszy raz

Mój pierwszy raz Czekałem na niego z duszą na ramieniu, im dalej było do niego, tym było mi łatwiej. W miarę zbliżania się 4 września, napięcie i stres związany z rozciągnięciem emocjonalnej pępowiny, jest coraz większy. I oto nadszedł ten dzień, nadszedł mój pierwszy raz, gdy odprowadzam synka do przedszkola. Pierwszy prawdziwy, nieodwracalny, nieodwołalny, „pełnowymiarowy”

  •  
  •  
  •  
  •  
dziecko z mopem

Ep.26 Pod znakiem zapytania

Budzik na głowie Poranek zaczął się dosyć późno, jak na nas, lecz dziś jest niedziela, wiec nie będziemy się nigdzie spieszyć. Niektórzy mogliby powiedzieć, pamiętaj aby dzień święty święcić. Ja także tak myślę, lecz to lekko parafrazuje i mówię: pamiętaj aby chociaż jeden dzień w tygodniu, mieć dla bliskich i dla siebie. Mały przyszedł z

  •  
  •  
  •  
  •  
Po ostatnim urlopowym tygodniu

EP. 25 – Po ostatnim urlopowym tygodniu

Wychodzimy! Po ostatnim urlopowym tygodniu, i po wczorajszym intensywnym emocjonalnie dniu, nadszedł czas na trochę rozluźnienia i odpoczynku. Trochę mniej pospiechu, odrobinę mniej napięcia, trochę mniej zajęć, troszkę wolniej w ciągu dnia. Wstaliśmy, odrobinę leniwie, godzinę później niż zwykle mamy to w zwyczaju. Zjedliśmy razem pyszne, przygotowane wspólnie śniadanko. Wykąpaliśmy się, jak na porządnych chłopaków

  •  
  •  
  •  
  •  
Kto to może wiedzieć

Ep.24 Kto to może wiedzieć ?

Zaczynamy!  Kto to może wiedzieć ? Czy ja się już stresuję, boję, obawiam? Może się cieszę, czy jeszcze nie? Może dopiero zacznę? Co czuję i jak się z tym czuję, gdy to czuję? Trudno mi odpowiedzieć na razie na to pytanie, ale na pewno coś się zaczyna w moich do tej pory spokojnych myślach dziać.

  •  
  •  
  •  
  •  
Kto pierwszy wbiegnie na boisko

Kto pierwszy wbiegnie na boisko ! – EP. 23

Kto pierwszy wbiegnie na boisko ! Kto pierwszy wbiegnie na boisko, kto pierwszy oczy dziś otworzy ? Okazuje się, że młody twardo śpi po wczorajszych zabawach i wojażach. Nawet musiałem go trochę budzić, gdy zazwyczaj wstaje przede mną. Zjedliśmy śniadanie,  pyszna  jajecznica i kakao, spakowaliśmy  plecak. Mistrz wziął piłkę „piłkarską”, rękawice, po czym wyruszyliśmy. Jesteśmy

  •  
  •  
  •  
  •  

” Gdzie moje 500 + ? „

Gdzie moje 500+ ? Jest! Czekałem, szukałem, i jest, tak! kolejna granica 500 lajków przekroczona! Dziękuję wszystkim którzy mi w tym pomogli! Czytajcie, komentujcie, dzielcie się uwagami. Dziękuję! Tata Sam

  •  
  •  
  •  
  •  
Tato a weźmiemy kocyś

Tato a weźmiemy kocyś ? – EP. 22

Tato a weźmiemy kocyś ? Tato a weźmiemy kocyś ? Tym pytaniem mój synek rozpoczyna poranek, wkraczając zaspany do mojego pokoju, tuląc do siebie żółty kocyk. Zobaczyć to z samego rana, coś wspaniałego! Tyle przejęcia i niewinności ile od niego bije, tylko dziecko potrafi być tak „szczere”. Usłyszał ten zwrot, w bajce o króliczku Bing’u,

  •  
  •  
  •  
  •  
nie czuję w kościach deszczu

EP. 19 – Nie czuję w kościach deszczu

Nie czuję w kościach deszczu Pod znakiem zapytania są dzisiejsze plany gdy pogoda może w każdej chwili spłacać figla, wtedy wszystkie zajęcia muszą mieć kilka planów awaryjnych pierwszą wersją było wyjście na rower, lecz wszystkie prognozy pogody zapowiadają burze z piorunami  i nasi współtowarzysze podróży przerazili się sinego horyzontu (a przeczucie moje mówi że nie

  •  
  •  
  •  
  •