Jestem przeciw temu EP. – 42

Jestem przeciw temu a ty?

Zastanawiam się, czy tylko ja jestem przeciw temu. Że rola Taty jako rodzica jest marginalizowana. Wydaje mi się że szczególnie dla dzieci płci męskiej, dla synów, ojciec jest bardzo istotny. Przekonany jestem że, jego bycie przy dziecku, czas spędzony z nim jest bardzo ważny. Uwaga poświęcona mu w pierwszych miesiącach i latach życia, owocować będzie do końca życia. A matki, które przez bardzo długi czas i co najgorsze bardzo często trzymają to dziecko za blisko siebie. Niekiedy można by powiedzieć, osaczają je. Powodują że, to dziecko nie może “skorzystać” z tego drugiego rodzica, w takim zakreskować jakim by chciało lub potrzebowało. Nie mówię że wszystkie Mamy tak robią. I że jest to standardem zachowania wśród Matek. Lecz ja miałem nieszczęście takie spotkać na swojej drodze i z takimi mieć do czynienia, w temacie zajmowania się pociechami.

W takiej sytuacji, mimo jego fizycznej obecności, Tata nie może być przy dziecku w stu procentach. Z biegiem czasu, Tata ten traci nadzieję i motywację do dalszej walki. Co powoduje że w pewnym momencie wycofuje się, z tak aktywnego zajmowania się potomkiem. Ważne jest żeby rodzić, za wszelką cenę nie odpuszczał. Żeby starał się być “jak najwięcej” w życiu dziecka. A wreszcie osiągnie swój cel. Tu mówi przeze mnie, moje własne doświadczenie.

 

Czy ty palisz?

Gdy w nocy słyszałem jak młody kaszle aż ściskało Mnie za serce. Kaszel z którym się obudził, nie brzmi optymistycznie.
Żartobliwie powiem, że nawet zacząłem się zastanawiać czy sobie chłopak nie zaczął popalać. Bo brzmi, jak kaszel osoby palącej od 40 lat. Ale mistrzu ma dopiero trzy lata, wiec to niemożliwe. Zatem to musi być choroba, a nie nałóg papierosowy. W związku z tym, dziś także został w domu. Kolejny dzień bez przedszkola, a my musimy dawać sobie radę z rzeczywistością. Kołderko-łóżkowy tydzień, trwa dalej.

  •  
  •  
  •  
  •  

3 Komentarze o “Jestem przeciw temu EP. – 42

  1. zwróć uwagę na to, że nawet jeśli opierasz się na swoich doświadczeniach i zakładam, iż jesteś trochę inny niż większość facetów, to sytuacja nie wygląda wcale tak kolorowo.

    Wychowywanie dziecka przez matkę to stereotyp przyjęty przez społeczeństwa wieki temu. Mało tego kobieta – nie oszukujmy się – zrobi wszystko lepiej, o wielu szczegółach pomyśli bardziej niż facet, bo facet niestety nie a nawet jeśli to może uznać to za zbędne detale. Mało tego to matki dostają macierzyńskie, one znają dziecko dużo lepiej bo już w brzuchu integrują się z nim emocjonalnie. Dla Was to tylko brzuch z dzidzią w środku – dla matki przeżywanie każdego kopnięcia i ruchu wewnątrz niej. Absolutnie nie popieram wychowywania jednostronnego. Uważam, że oboje rodziców jest bardzo ważnych. Ale jeśli ojciec sobie ogrania sytuacje tylko do tego by bawić się z dzieckiem – kiedy matki wstają kilkakrotnie w nocy do malucha, przygotowują mu jedzenie, zmieniają, ubierają, kąpią – to sory, żeby w takiej sytuacji kobieta nie przyzwyczajała do siebie dziecka. Bo prawda jest taka, że w wielu przypadkach z tego się bierze problem. Uważam, że kobieta której zależy na rodzinie nie odsunie mężczyzny od dziecka jeśli ten będzie okazywał zainteresowanie, chęci oraz swoją własna pomoc. Pozdrawiam.

  2. Na pewno ani ja, ani mąż nie jesteśmy idealni i popełniamy błędy, ale staramy się jak najlepiej zajmować naszym dzieckiem 🙂 Moja córka ma wspaniałego ojca, na mamę też nie może narzekać 😀 Pozdrawiam i życzę więcej wiary w kobiety oraz zdrówka dla synka!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *