Puk, puk kto tam

Puk, puk kto tam

Wczoraj był dzień, w którym zapukałem do samego siebie. Spojrzałem, co tam siedzi. Obrazowo, mogło wyglądać to tak. Puk, puk kto tam? Jestem tu. Odpowiedział mi strach. Strach mój stary przyjacielu, pomyślałem. Jakże szybko się pojawiasz, gdy nadchodzą zmiany. Wczoraj stanąłem twarzą w twarz, ze wszystkimi możliwymi emocjami, uczuciami związanymi z nową rzeczywistością. Zaczynają urzeczywistniać się, wszystkie konsekwencje podejmowanych przeze mnie decyzji. I tu pojawiają się strachy o naszą przyszłość. Dzięki Bogu mam, przyjaciół, którzy te strachy potrafią oswoić.
Swoim dobrym słowem, wyciągają mnie ze ścieżki czarnowidztwa.

Wiem że, zmiany są nieuniknione. Że prędzej, czy później to wszystko nadejdzie. Chociaż nie łatwo się z tym spotkać, i stawić temu czoła. I dopuścić to do siebie. Tak jak w nasze życie, weszła opieka naprzemienna. To także niedługo będzie miała miejsce, zmiana większego kalibru, mianowicie zmiana miejsca zamieszkania. Od razu stwierdzam że, jestem sobą która jeśli już gdzieś osiądzie, to zostaje tam na dłuższą chwilę. Więc, te zmiany nie są dla mnie łatwe. Ale wiem, że są konieczne.

Jedzenie na raty

Młody zaczyna szukać metod, na odroczenie chwili położenia się spać. Jest to czasem próba licytowania się, ile jeszcze odcinków bajki może obejrzeć. Mimo że chwilę wcześniej, umawiał się ze mną na konkretną liczbę. Kolejnym sposobem, jest wymyślanie coraz to nowych zajęć i zabaw, w które najlepiej się bawić tuż przed pójściem spać. Jednak największym „odkryciem” ostatnich dni, jest jedzenie na raty. Mimo że zje kolację, i naje się. To tuż przed pójściem spać, chcę znowu coś jeść. Wymyśla jak tylko może, czego by to nie zjadł. W tym przypadku, też zmienia decyzję w przeciągu chwili. Gdy przygotuję coś do jedzenia, zaraz mówi że tego nie chcę. I chcę żeby przygotować coś nowego. Wtedy taka zabawa, może trwać i trwać. Jednak już wczoraj, postawiłem ultimatum. Powiedziałem mistrzu, jeśli jesteś naprawdę głodny, to jedz. Jeśli nie, to kończymy wizytę w kuchni i idziesz spać głodny. Podziałało.

  •  
  •  
  •  
  •  

8 Komentarzy o “Puk, puk kto tam

  1. Zmiany zawsze wzbudzają w nas jakąś niepewność. …ale też są okazją do rozpoczęcia czegoś nowego …innego….może lepszego….będzie dobrze 🙂
    Miłego dnia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *