Syn usłyszał zarzuty

Syn usłyszał zarzuty

Podczas jednej z naszych ostatnich rozmów z Mamą młodego, syn usłyszał zarzuty, pod moim adresem. Był mimowolnym świadkiem, gorącej lecz kulturalnej wymiany zdań dorosłych. Wiem, a przynajmniej chcę tak myśleć, że nie było to celowe i specjalne, z jej strony. Poprostu wiele słów wypowiadanych jest w emocjach. I czasem szybciej się coś powie, niż pomyśli. W związku z tym pojawiła mi się niepewność i obawa. Czy już mogę się obawiać, że mały przesiąknie tymi myślami? Że będzie brał je jako swoje? Kiedy zaczyna się, wyrabiane sobie zdania o rodzicu. Czy będzie potrafił odróżniać, co jest jego a co innych. Czy można takim zdaniem, przekreślić to wszystko dobre, co wobec mistrza robię? Gdzie jest granica, do której można się posunąć w opiniowaniu o drugiej osobie.

Bezstronność i nie przypinanie łatek drugiej osobie jest trudne, szczególnie w emocjach. W złości i w smutku, najtrudniej zachować rozsądek wypowiadanych słów. Jednak dla dobra dziecka, trzeba sie pilnować w zachowaniu i w wypowiadanych słowach, za wszelką cenę. Ja jako dorosły, potrafię selekcjonować to co do mnie dociera ze strony innych osób, a dziecko jest jak otwarta, nie zapisana książka. Która się zapełnia w miarę doświadczania świata. Muszę zrobić wszystko, aby to czym się zapełni jego biała kartka, było jak najczystsze.

  •  
  •  
  •  
  •  

2 Komentarze o “Syn usłyszał zarzuty

  1. Sa to pytania na ktore nie zawsze mamy odpowiedzi Czasem lepiej ugryzc sie w jezyk niz wyzywac przy dziecku,to co jest zle najszybciej jest wchlaniane przez dzieci,przy jakims niepowodzeniu posluza sie tym samym wzorcemm,ktory widzial lub slyszal.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *