Ile udźwignie jedna mrówka ? – EP. 38

Ile udźwignie jedna mrówka

Zawsze zastanawiałem się, ile udźwignie jedna mrówka. Taka jedna, ludzka mróweczka. Wyjątkowa i szczególna mróweczka, czyli Ja. Przez te wszystkie lata, gdy nie było na świecie małego, różne rzeczy były dla mnie kluczowe i stanowiły priorytet. Byłem ślepo przekonany, przynajmniej tak mi się wydawało, że wiem czego chcę w życiu. Dziś patrząc, na te niby ważne i istotne sprawy wiem, że tak naprawdę nie miały one żadnego znaczenia. Byłem święcie przekonany, że kieruje się wtedy racjonalnym, wyważony, dojrzałym postrzeganiem świata. Nie zdawałem sobie sprawy, że tak naprawdę kieruję się, suchym emocjonalnie i uczuciowo, pozbawionym głębszego wglądu w siebie myśleniem. Myśleniem w stylu, bo tak wypada, tak powinno być, bo tak każdy robi, więc i ja. Dziś przyglądam się temu co ważne i temu co czuję. Kieruję się najczęściej Sercem, za czym pojawia mi się wiele poczuć. I nimi się kieruję. Poczuciem że coś jest dla mnie dobre lub nie. Czy coś mi “służy” lub nie. I jak się będę czuł po zrobieniu danej rzeczy. I zazwyczaj moje “poczucia” mnie nie zawodzą.

W całym mrowisku własnego życia, gdzie napotykałem i napotykam różnej wielkości trudności, często zadaję sobie pytanie. Ile jestem w stanie wziąć na Siebie? Ile zostanie mi dane jeszcze, do noszenia na barkach?

Może spacer nad morze?

Dzisiejszy poranek przebiegł w miarę sprawnie. Wstaliśmy dosyć szybko, nie będę mówił że bez problemów. Wstawanie odbywało się z małym płaczem, gdyż jeszcze nie możemy się nauczyć pójść wcześniej spać. Kiedy wieczorem późno uśniemy, to mały ma problem żeby o 6 rano wstać.

Zjedliśmy śniadanie, wyszykowaliśmy się i wyszliśmy. Zaprowadziłem młodego do przedszkola. Kawałek drogi szliśmy przytuleni na rączkach, bo pojawił się duży smuteczek. Ale jakoś udało się go opanować. W przedszkolu bardzo czule pożegnałem maluszka, przytuliłem go i powiedziałem jak bardzo go Kocham. Bo zobaczymy się dopiero w niedzielę.

Czeka nas teraz trzy dniowa rozłąka. Młody wyjeżdża nad morze ze swoją Mamą.

  • 37
  •  
  •  
  •  
  • 37
    Shares

4 Komentarze o “Ile udźwignie jedna mrówka ? – EP. 38

  1. Wiesz, dzieci potrafią kompletnie przewartościować nasze życie. Ja też patrzę na nie zupełnie inaczej, odkąd jestem mamą. Żyję tak jakby wolniej i uważniej. To mi się podoba. Choć czas leci szybko, to każdy dzień jest jakiś taki inny niż kiedyś. Już nie przepływa przez palce w ten sam sposób jak kiedyś i mam takie poczucie, że muszę żyć tak, aby mojej rodzinie było najlepiej, nawet jeśli coś nie wypada, nie powinno się.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *