Ze skrajności w skrajność

Ze skrajności w skrajność

Nie ma to ja,  przechodzenie ze skrajności w skrajność. Albo myślę że nie będę miał nic, albo wiem że wszystko czego pragnę to otrzymam od życia. Los daje mi to, czego w danej chwili mi potrzeba. Daje mi wszystko i to nawet w nadmiarze. Pokazuję mi to pewną zasadę. Jeśli czegoś nie mam, czegoś mi brak. I ze spokojem będę dążył do tego aby to zdobyć, będąc przy tym uczciwym i pokornym, wtedy dostanę wszystko. Albo i wiecej niż bym mógł się spodziewać. Moje doświadczenia życiowe, pokazują mi że to prawda, a nie przypadek. Widzę także to, że gdy wykorzystam dane mi szanse, bez wyszarpywania na siłę z życia pierwszej lepszej okazji, bez wykonywania nerwowych ruchów, wtedy dostaję całą gamę profitów.

Może to lekko życzeniowe myślenie, lecz poparte jest wielokrotnym doswiadczaniem na własnej skórze. Tyczy sie to sfery materialnej, emocjonalnej, uczuciowej, fizycznej. Dosłownie w każdym aspekcie mojego życia, potwierdza się ta reguła. Dosyć późno ją zrozumiałem i zacząłem w zgodzie z nią funkcjonować. Lecz lepiej późno niż wcale.

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *