Ze śliwką mu do twarzy EP. – 46

Ze śliwką mu do twarzy

Czasem ze śliwką mu do twarzy, a czasem mi jeszcze bardziej. Na szczęście, nie ma nigdzie śladów. O czy mowa? Zaraz wyjaśnię. Lecz zacznijmy od początku. Po entuzjastycznej drodze do przedszkola, wczoraj rano. I po porannych zapewnieniach młodego, że bardzo chcę iść do szkoły.  Udało nam się osiągnąć kolejny mały Everest. Mistrzu został w przedszkolu, o 45 minut dłużej niż do tej pory. Jest to dla nas sukces, zważywszy, jak bardzo przeżywa nową sytuację.

Skoro poszliśmy do przedszkola, to czemu nie iść za ciosem. Tak też zrobiliśmy. I jak co piątek, gdy nie chorujemy, wybraliśmy się do moich przyjaciół. Mały mógł pobawić się z ze swoją ulubioną koleżanką, a ja w spokoju napiłem się pysznej kawy. Co jednak było najważniejsze z tego popołudnia, jedliśmy dziś z młodym, najpyszniejszy schab ze śliwką ostatniej dekady. Czapki z głów, dla szefowej kuchni.

 

Narowisty młodzieniec aka bunt dwulatka

Coraz częściej i coraz mocniej, młody pokazuję swoje emocje i uczucia. Potrafi je również lepiej nazywać. To bardzo ważne, abym pozwolił memu dziecku, okazywać wszystkie z nich. Nawet jeśli trudno mi, z niektórymi z nich sobie poradzić. Zmienność nastroju, od euforii po skrajną rozpacz jest ostatnio bardzo częsta. Lecz patrząc przez pryzmat lat wiem, że świadomość tego co się czuję i jakie zachowania z tego wynikają jest bardzo, ale to bardzo ważna. Wiec staram się z młodym dużo na ten temat rozmawiać, gdyż wiem że to w przyszłości zaprocentuje.

 

Zaspałem, o… zaspałem

Dziś jest ten dzień, w którym przyszło mi pójść do pracy. Dawno nie miałem soboty pracującej. Więc mentalnie odzwyczaiłem się troszkę od wstawania w weekend, z nastawieniem idę do pracy. Wczoraj po wspaniałym popołudniu, nabrałem takiej energii, że zamiast się położyć, wziąłem się za zrobienie kilku rzeczy.  W związku z tym posiedziałem do 1 w nocy, co zaowocowało tym, że późno jak na mnie poszedłem spać. Bardzo rzadko mi się to przytrafia. Na szczęście w sobotę nie ma takiego ciśnienia, żeby być na punkt 8, w związku z tym nie miałem zbyt dużej presji. Wydaje mi się że wiem, z czego wynika moje zaspanie. Po pierwsze z późnego położenia się, po drugie prostu zaczynam odpuszczać kontrolę nad takimi, mało ważnymi rzeczami, którymi do tej pory się przejmowałem. A skupiam się na tym, co ważne. Powiem szczerze, że dobrze się z tym czuję.

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *